
(fot. freepik)
Według oświadczenia na stronie internetowej ratusza „władze samorządowe nie planują wprowadzenia ograniczeń czasowych w sprzedaży alkoholu na terenie gminy Mszczonów”. Tymczasem burmistrz zapowiada: – Roześlemy ankiety, by mieszkańcy wypowiedzieli się w tym temacie.
Podczas kwietniowej sesji, gdy mszczonowska rada miejska obradowała jeszcze w starym składzie burmistrz zwracając się m.in. do komendanta miejscowego posterunku policji, zapowiedział przygotowanie projektów uchwał dotyczących ograniczenia sprzedaży alkoholu na terenie gminy w godzinach między 22 a 6 rano.
– Mamy bardzo dużo wniosków ze strony mieszkańców, by taki zakaz wprowadzić – wyjaśniał Józef Grzegorz Kurek. – Obiecałem im, że przygotujemy takie projekty uchwał. Mam nadzieję, że rada je uchwali.
Jakby na potwierdzenie, że w mieście jest kłopot z zakłócaniem ciszy nocnej Robert Głąbiński, radny poprzedniej kadencji, na tej samej sesji dziękował za montaż monitoringu w parku na osiedlu Północna.
– Te cztery kamery, które zostaną tam zamontowane w końcu wprowadzą spokój. Mam nadzieję, że monitoring, który niedługo zacznie działać da wreszcie spokój mieszkańcom osiedla, a różne ekscesy, wybryki, odgłosy nocne się zakończą – mówił radny.
Tymczasem kilka dni po sesji, na stronie internetowej ratusza pojawiło się oświadczenie o treści: „Władze samorządowe nie planują wprowadzenia ograniczeń czasowych w sprzedaży alkoholu na terenie gminy Mszczonów”.
Okazuje się jednak, że temat wcale nie został zamknięty, a urzędnicy nie wycofali się definitywnie z pomysłu wprowadzenia nocnej prohibicji.
– Nastąpiło drobne nieporozumienie – mówi Józef Grzegorz Kurek, burmistrz Mszczonowa. – Mieszkańcy faktycznie utyskują na nocne libacje i wystąpili o ograniczenie sprzedaży alkoholu od godziny 22. Na razie jednak takiej decyzji nie podejmiemy. Żebyśmy mogli to zrobić najpierw zapytamy o zdanie wszystkich mieszkańców.
Burmistrz zapowiada rozesłanie ankiet. Jeśli większość będzie przeciwna ograniczeniom, te nie zostaną wprowadzone. Natomiast, jeśli większość ankiet będzie za zakazem, zostanie przygotowana odpowiednia uchwała
– Nie jesteśmy pierwszym miastem, które wprowadziłoby taki zakaz - mówi burmistrz. - Jesteśmy po części przymuszeni przez mieszkańców, żeby się tym tematem zająć. Do tej pory traktowaliśmy burdy na osiedlu, jako przypadkowe ekscesy. To już jednak nie są wybryki, a jakaś norma. Nie możemy tego tolerować. Ludzie chcą spać, odpocząć, a nie słuchać w nocy krzyków i awantur.

Jak oceniasz ten artykuł?
Głosów: 1
0Komentarze
Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.