Sprzątanie w spółdzielni?

(fot.arch)

Sąd potwierdził zarzuty stawiane zarządowi Skierniewickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Zapadłe rozstrzygnięcie pociągnęło za sobą pierwsze decyzje personalne – odwołano wieloletniego wiceprezesa.

– Doprowadziliśmy do wyjaśnienia sprawy, którą wielu z góry skazywało na porażkę. Obaliliśmy narrację powtarzaną przez lata: że zarząd jest nie do ruszenia, że z zarządem się nie dyskutuje, że to ciało nieomylne. Jestem przekonany, że przywrócimy w SSM elementarną normalność – taką, w której zarząd nie stoi ponad prawem, a rada nadzorcza sprawuje realny nadzór, zamiast pełnić funkcję czysto fasadową – komentuje wyrok z 30 października, wydany przez Sąd Okręgowy w Łodzi, Tadeusz Krystoń, członek rady nadzorczej Skierniewickiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Po dwóch latach zapadł wyrok potwierdzający zarzuty stawiane zarządowi Skierniewickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Nieuznanie wyboru dokonanego przez spółdzielców oraz zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia w celu ponownego wyboru członków rady nadzorczej stanowiło naruszenie prawa. Sąd Okręgowy w Łodzi orzekł 30 października, że uchwała ze stycznia 2011 roku o wyborze rady nadzorczej została podjęta z naruszeniem przepisów i jest nieważna. Wyrok nie jest prawomocny, jednak SSM zapowiedziała, że nie będzie się od niego odwoływać.

W uzasadnieniu sąd wskazał, że wadliwa uchwała może zostać wyeliminowana z obrotu prawnego wyłącznie na mocy wyroku sądu okręgowego. Niedopuszczalna jest zatem sytuacja, w której radca prawny spółdzielni (pismem z 10 września) wnosi o umorzenie postępowania, deklarując jednocześnie – w imieniu zarządu SSM – poparcie w całości dla powództwa członków rady nadzorczej wybranej w prawomocnych wyborach w 2010 roku, lecz nieuznanej i niedopuszczonej przez zarząd do sprawowania mandatu. Jak podkreślił sąd, sprawa wymagała rozstrzygnięcia, ponieważ tylko sąd – zgodnie z prawem – może stwierdzić nieważność uchwały. Samo przypomnienie tej zasady pokazuje, jak swobodnie zarząd SSM traktował przepisy, samodzielnie rozstrzygając, która uchwała walnego zgromadzenia obowiązuje, a która nie.

Wyrok wydany w minionym tygodniu przez Sąd Okręgowy w Łodzi jest konsekwencją wcześniejszego rozstrzygnięcia, które zapadło w lutym tego roku w tej samej instancji. Dotyczyło ono uznania wyboru rady nadzorczej z 2010 roku.

– Wyrok uświadamia bolesną prawdę o Skierniewickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Brak realnego nadzoru nad osobami zarządzającymi wspólnotą doprowadził do poważnych nieprawidłowości. Członkowie zarządu SSM, z powodów znanych wyłącznie sobie, zachowywali się jak właściciele majątku wspólnoty, niepodlegający żadnym ograniczeniom prawnym – komentuje Tadeusz Krystoń, rzecznik rady nadzorczej SSM i członek grupy spółdzielców, która w 2010 roku wygrała wybory, zapowiadając zmiany, w tym odwołanie osób uznawanych za niekompetentne oraz zmianę składu zarządu. Grupa ta – decyzją tego samego zarządu, który zamierzała odwołać – nie została dopuszczona do wykonywania mandatu udzielonego jej przez spółdzielców.

Członkowie społecznego Komitetu „Aktywni i Świadomi” po dwóch latach batalii sądowej dowiedli swoich racji.

– Doprowadziliśmy do wyjaśnienia sprawy, którą wielu z góry skazywało na porażkę. Obaliliśmy narrację powtarzaną przez lata: że zarząd jest nie do ruszenia, że z zarządem się nie dyskutuje, że to ciało nieomylne. Jestem przekonany, że doprowadzimy w SSM do normalizacji sytuacji – takiej, w której zarząd nie stoi ponad prawem, a rada nadzorcza sprawuje rzeczywisty nadzór, a nie jedynie pozorną kontrolę – dodaje Krystoń.

Na praktyczne konsekwencje wyroku rada nadzorcza nie czekała długo. Skuteczność grupy w dochodzeniu swoich praw sprawiła, że problemem przestało być funkcjonowanie rady w pełnym składzie. Członkowie rady, którzy wcześniej odmawiali współpracy z przedstawicielami „Aktywnych i Świadomych”, uznali wyrok.

W poniedziałek 5 listopada rada nadzorcza SSM odwołała etatową członkinię zarządu Danutę Ćwiklak, zwolniła ją z obowiązku świadczenia pracy na stanowisku księgowej oraz przeniosła na stanowisko kasowe w spółdzielni. Panią Ćwiklak ma zastąpić nieetatowy członek zarządu – Olczak. W zarządzie decyzją rady, nie zasiada już także Zbigniew Zabilski. Rada przyjęła rekomendowaną przez prezesa spółdzielni kandydaturę Tomasza Tułacza – do niedawna prezesa Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Skierniewicach – na stanowisko członka zarządu.

Anna Wójcik-Brzezińska

Anna Wójcik-Brzezińska

napisz maila ‹
ostatnie aktualności ‹

Jak oceniasz ten artykuł?

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

wydarzenia

Tu leży pies pogrzebany w Skierniewicach

Przywracają zapomnianą muzykę. Ravel Piano Duo...

Jan Chojnacki przeniesie radio na scenę. Zaduszki...

Sebastian Rejent bierze Polskę na warsztat

Tosiek wraca do Skierniewic. Cztery dni polskiego...

Hubertus na Wrzosowisku. Jesienne święto w siodle...

Henryk Bereza. Człowiek, który wyjechał ze...

Samorządowa Szkoła Muzyczna świętuje...

„Król i caryca” w Skierniewicach. Halina...

eOGŁOSZENIA

Już teraz możesz dodać ogłoszenie w cenie tylko 5,00 zł za tydzień - POZNAJ NOWE OGŁOSZENIA