z powiatu

z miasta

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ8 września 2020 | 18:37 komentarzy 1
Barbara Gryglewska opowiada o historii parku przy kościele, wkrótce do parku wróci życie.

Barbara Gryglewska opowiada o historii parku przy kościele, wkrótce do parku wróci życie. (Justyna Napierała)

Św. Jan Paweł II czy ks. dr Henryk Napiórkowski, ci wybitni Polacy brani są pod uwagę jako patroni zrewitalizowanego parku przy kościele w Mszczonowie. – Prace w parku dobiegają końca, a warto byłoby pochylić się nad patronem – mówił na sesji (26.08) Rady Miejskiej Mszczonowa radny Mirosław Wirowski. Padły dwie propozycje, jednak samorząd zachęca też mieszkańców, by przysyłali swoje.

– Chcemy konsultować zagospodarowanie placu przed ratuszem z mieszkańcami, także honorowanie wybitnych obywateli, patronów różnych miejsc – mówił Łukasz Koperski przewodniczący Rady Miejskiej Mszczonowa.

W parku już stoi pomnik św. Jana Pawła, dlatego to jedna z propozycji.

Wśród nich pojawiła się też postać ks. dr Henryka Napiórkowskiego, dawnego proboszcza mszczonowskiej parafii w latach 1961-1982.

– Znałam księdza osobiście, był bardzo skromny, oddany ludziom i Bogu – mówi Barbara Gryglewska radna i wieloletnia nauczycielka historii w miejscowych szkołach.

– Przeżył obóz koncentracyjny, tam bardzo podupadł na zdrowiu, nigdy się z tym nie obnosił, był bardzo skromny – dodaje.

Park już cieszy mieszkańców, choć jeszcze nie został oficjalne otwarty, ale prace dobiegają końca.

– To miejsce zawsze tętniło życiem, był to główny rynek miasta – przypomina Barbara Gryglewska.

Tutaj toczyło się życie, była centralna zabudowa, głównie domy żydowskie zarówno po jednej jak i po drugiej stronie. Jeden z domów należał do pani Zofii Bukowskiej, właścicielki apteki znanej w mieście, która w pierwszych dniach wojny zginęła.

W tym miejscu odbywał się handel i miały miejsce główne miejskie uroczystości. W okresie okupacji były łapanki. Rozegrała się ogromna tragedia. Pod murem kościelnym zostali rozstrzelani proboszcz Józef Wierzejski, burmistrz Aleksander Tański i lekarz Stanisław Zarachowicz.

Nieopodal był szpitalik, który funkcjonował, także w okresie międzywojnia.

Poniżej był ogród, tętniło w nim życie kulturalne, odbywały się zabawy taneczne na dechach.

– Wracamy do korzeni, znowu park będzie tętnił życiem – dodaje Barbara Gryglewska.

W centralnym punkcie parku już jest amfiteatr, gdzie będą mogły prezentować się lokalne zespoły.

W planach, ale to już w czwartym etapie ma się pojawić pumtrack, będzie również plac zabaw dla dzieci.

Jak oceniasz artykuł? Głosów: 4

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
  • 2
    WKURZAJĄCY
  • 1
    BRAK SŁÓW

1Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~abp Wesołowski 1 miesiąc temuocena: 100% 

    Nie ma ciekawszych patronów? Albo obrońca pedofilów albo inny watykański szaman. Rozum śpi jak widzę.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

Artykuł załadowany: 0.2813 sekundy