z powiatu

z miasta

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ21 października 2020 | 11:37 komentarzy 1
Artur Konarski członek Rady Społecznej ds. CPK jest zaniepokojony współpracą ze spółką CPK.

Artur Konarski członek Rady Społecznej ds. CPK jest zaniepokojony współpracą ze spółką CPK. (Justyna Napierała)

Rozmijają się interesy Rady Społecznej ds. CPK w Baranowie i spółki CPK. Niewykluczone, że Rada zerwie rozmowy z przedstawicielami inwestora, który ma pobudować międzynarodowe lotnisko na tym terenie. Rada Społeczna miała być łącznikiem pomiędzy inwestorem a mieszkańcami, teraz jednak ich spotkania należą do rzadkości, nie ma też odpowiedzi na jedne z najważniejszych pytań.

Spór dotyczy głównie wyceny gruntów mieszkańców, które są potrzebne na rzecz CPK. Spółka deklaruje potrzebę zakupu minimum 3500 hektarów.

Jak informują przedstawiciele Rady z 20 propozycji Rady do specustawy w projekcie nowelizacji znalazły się zaledwie trzy, a cały dokument jak twierdzą jest antyspołeczny i faworyzuje inwestora.

Jak informuje Artur Konarski z Rady Społecznej spółka chce kupować od mieszkańców grunty po cenie ziemi rolnej.

– Miało odbyć się spotkanie w Baranowie, ale komisarz gminny zachorował na koronawirusa i spotkanie nie doszło do skutku, chcieliśmy zatem odpowiedzi na pytania w ciągu 10 dni. Termin minął, odpowiedzi nie ma – dodaje Konarski.

– W mojej gminie Wiskitki cena za metr gruntu rolnego to 6.5 złotego, gruntu inwestycyjnego to 120 złotych. Znaczna różnica. Ma to być dobrowolny wykup. W zapisie jest, że będzie nam przysługiwała premia, jeśli grunty zdrożeją w latach 2025-2030. Wątpię, że lotnisko w tym czasie powstanie i taką premię dostaniemy – dodaje rolnik z powiatu żyrardowskiego.

– Jeśli mowa o wywłaszczeniu to kiedy ktoś sprzedaje grunty pod drogę bada rynek lokalny, cenę pod drogi, u nas nie ma rynku na lotnisko. W takim przypadku stosuje się wzór, wedle niego wychodzi za hektar mojego gospodarstwa 100 tys. złotych. Takie pieniądze nie pozwalają mi na odtworzenie działalności w innym miejscu, ani nie zrekompensują utraconych dóbr – dodaje Artur Konarski.

– Nasza rola jako Rady Społecznej ds. CPK wyczerpuje się, będziemy szukać pomocy w instytucjach europejskich – podkreśla.

Wedle przedstawicieli Rady najuczciwiej byłoby obiektywnie wycenić nieruchomości jako grunty inwestycyjne, zgodnie z ich przeznaczeniem, na potrzeby lotniska i innych usług.

Jeśli strony nie dogadają się w tej kwestii to Rada Społeczna nie wyklucza odwołań do różnych organów i instytucji, również w Brukseli i Luksemburgu.

Zakończenie rozmów w sprawie wykupów planowane było w 2019 roku. 

Sprawa jest bardzo poważna, bo blisko siedem tysięcy mieszkańców czeka zmiana miejsca i życia. Oni nie wiedzą dokąd zostaną przeniesieni, ani kiedy ruszą wysiedlenia. Wiedzą natomiast, że będą mieli zaledwie 120 dni na wyprowadzkę, od chwili otrzymania decyzji o wysiedleniu.

Spółka CPK jak twierdzą jej przedstawiciele chociażby na spotkaniach w Baranowie chce dobrej współpracy z ludźmi i poszanowania interesów mieszkańców.

Zgoła inne zdanie mają przedstawiciele Rady. Wedle opinii spółki warunki procesu dobrowolnych nabyć nieruchomości mają zostać wypracowane do końca 2020 roku, a pierwsze umowy mają zostać podpisane przed końcem tego roku.

Teraz prowadzone są prace nad projektem nowelizacji ustawy o CPK, projektowane rozwiązania prawne i zasady wykupów są konsultowane z Radą Społeczną, twierdzą przedstawiciele CPK.

Od trzech lat żyją w niepewności, wiadomo tylko, że powstanie tutaj strategiczna inwestycja dla Polski Centralny Port Komunikacyjny. A co stanie się z mieszkańcami rdzennymi z gminy Baranów, Wiskitki czy Teresina? Od dawna próbują uzyskać odpowiedzi na kluczowe dla siebie pytania, na razie jednak więcej niewiadomych niż konkretów.

– Ludzie żyją w niepewności. Ja mieszkam tutaj od czterech pokoleń, jesteśmy rolnikami, nie wyobrażam sobie życia gdzieś indziej, syn nie wie jak układać sobie życie – mówi Jolanta Kaczmarek.

– Mieliśmy rozwijać gospodarstwo, nie wiemy co robić, jesteśmy w ciągłej niepewności, zawieszeniu – dodaje.

– Na te majątki ludzie pracują pokoleniami, a teraz stres nas zabija – słyszymy w wypowiedzi Jolanty Kaczmarek.

Rząd zamierza wydać na wykupy więcej niż miliard, a mniej niż 2 mld złotych. Marcin Horała mówi, że na wykupie każdy skorzysta ale w rozsądnych granicach.

Jak oceniasz artykuł? Głosów: 8

  • 3
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
  • 2
    BRAK SŁÓW

1Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Artykuł 1 miesiąc temuocena: 0% 

    To jest głupi pomysł z tym CPK, samoloty będą nam latały nad głowami, a jak- co nie daj Boże- nastąpi katastrofa w przestworzach i spadnie stewardesa, i będzie chciała, żeby ją ,,przelecieć"

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

Artykuł załadowany: 0.3106 sekundy