Igor Federowicz właśnie został członkiem klubu sportowego Znicz Pruszków.
– Sport i piłka nożna to całe moje życie – przyznaje.

Igor Federowicz właśnie został członkiem klubu sportowego Znicz Pruszków. – Sport i piłka nożna to całe moje życie – przyznaje. (fot. Joanna Młynarczyk)

  • Igor trenował w Mszczonowiance, Żyrardowiance, a od 24 lipca rozpoczął kolejny sportowy rozdział swojego życia – jest zawodnikiem Znicza Pruszków.

Sukcesów na koncie Igora przybywa. W tym roku z klubem Akademia Piłkarska Żyrardowianka dostał się do ligi wojewódzkiej.

Spełniają się także marzenia nastolatka. Od września będzie uczniem Liceum Sportowego w Pruszkowie.

Miał cztery latka, gdy zaczął trenować piłkę nożną – wspomina Anna Federowicz, mama Igora.

Jego zainteresowanie piłką zaczęło się, gdy siostra zabrała go na mecz.

Piłka nożna to moja wielka pasja, na boisku spędzam każdą wolną chwilę, a jest to możliwe, bo mieszkam w pobliżu Orlika – cieszy się Igor. – Moim marzeniem jest by zostać piłkarzem, jak Portugalczyk Cristiano Ronaldo czy Argentyńczyk Leo Messi – przyznaje.

Dziś trenuje cztery razy w tygodniu, w weekendy jeździ na mecze.

Nawet w czasie wolnym, gdy nie gra na boisku nie rozstaje się z piłką nożną.

Gram w Fifę! – śmieje się nastolatek.

Nie ma dnia, żeby piłki nie kopał, jak nie gra na boisku, jest piłka wirtualna – dodaje pani Anna. – Do szkoły często zasypia i nie może wyrobić się na godz. 8., ale jak jest mecz, nie muszę nic robić, moje dziecko wstaje bez problemu. Jeszcze nigdy nie spóźnił się na żaden mecz – podkreśla mama nastolatka.

Na boisku Igor zajmuje dwie pozycje – napastnika i prawego skrzydłowego, przez moment w swojej karierze był też kapitanem.

Zarządzanie boiskiem dobrze mu wychodziło – zwraca uwagę mama chłopaka. – Podziwiam go za determinację. Ja zawsze chciałam uprawiać jakiś sport, ale brakowało mi motywacji i za każdym razem to była krótka historia, która szybko się kończyła. A Igor, nawet zimą, gdy za oknem było do minus ośmiu stopni Celsjusza, gdy nie miałam jak zawieźć go na trening, wsiadał na rower i bez słowa jechał.

Jak oceniasz ten artykuł?

Głosów: 1

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

Zgrany zespół to podstawa. "Bobrowianki" dają...

Rzadziej chorujemy

Noc Świętojańska w Kamionie- tam trzeba być!

Dzień Dziecka z otwarciem wystawy prac...

W powiecie żyrardowskim PiS przed PO

,,Bravissimo" Cyrku Safari w Skierniewicach !

Nocna prohibicja w Mszczonowie?

Edukacja z Wojskiem

Pyszny domowy chleb