Autorzy programu nie mają wątpliwości: Skierniewice to nie przypadkowy punkt na mapie regionu, lecz historyczny ośrodek o randze regionalnej, z czytelnym układem urbanistycznym i wyraźną osią rozwoju wyznaczoną przez kolej. To miasto, którego tożsamość zapisana jest w przestrzeni – od Pałacu Prymasowskiego, przez dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, po sieć ulic łączących dawny rynek z zapleczem kolejowym. (fot.arch.red.)
Bez sporów, bez poprawek, niemal bez dyskusji. 29 stycznia Rada Miasta Skierniewice jednogłośnie przyjęła uchwałę w sprawie Gminnego Programu Opieki nad Zabytkami Miasta Skierniewice na lata 2026-2029. Dokument obszerny, starannie przygotowany, liczący ponad 140 stron, przeszedł przez salę obrad gładko — jakby jego treść była oczywista, a konsekwencje bezdyskusyjne.
Jedynym głosem, który wyłamał się z ciszy, była krótka wypowiedź radnego Piotra Łyżenia. Radny podziękował za dokument, podkreślił jego poznawczą wartość i zwrócił uwagę na brak jednego, jego zdaniem istotnego elementu: mechanizmu realnego rozliczania programu.
„Chodzi mi o to, żebyśmy nie mieli kolejnego dokumentu, który gdzieś tam będzie na półce” – mówił, postulując coroczną informację dla rady o stopniu realizacji zapisanych działań. Uwaga zasadna, choć – jak pokazuje sama treść programu – w dużej mierze już przewidziana w obowiązujących przepisach.
Strategia zamiast doraźności
Przyjęty program to dokument strategiczny, wymagany ustawowo i sporządzany co cztery lata. Jego celem jest nie tylko ochrona zabytków w sensie konserwatorskim, ale także wpisanie dziedzictwa kulturowego w szerszą politykę rozwoju miasta. Autorzy programu odwołują się zarówno do Konstytucji RP, ustawy o ochronie zabytków, jak i do kluczowych dokumentów krajowych i regionalnych – od Krajowego Programu Ochrony Zabytków po Strategię Rozwoju Województwa Łódzkiego.
Program porządkuje wiedzę o zasobie zabytkowym miasta: od układu urbanistycznego, przez zabytki sakralne i kolejowe, po dziedzictwo niematerialne. Zawiera aktualne wykazy obiektów wpisanych do rejestru i gminnej ewidencji, diagnozę stanu zachowania oraz analizę zagrożeń.
Zabytki jako zasób, nie balast
Najciekawszy jest jednak fragment programowy — tam, gdzie zabytki przestają być „problemem konserwatorskim”, a zaczynają być zasobem rozwojowym. Program jasno wskazuje na potencjał Skierniewic jako ośrodka historycznego o randze regionalnej, z unikatowym układem urbanistycznym i silnym dziedzictwem kolejowym. Pałac Prymasowski, dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, cmentarze, historyczna zieleń miejska — to nie tylko obiekty do ochrony, ale też elementy budujące tożsamość miasta i jego atrakcyjność turystyczną.
W uchwale zapisano konkretne kierunki działań: rewaloryzację wybranych obiektów, rozwój turystyki kulturowej, digitalizację zasobów muzealnych, edukację lokalną, a także lepsze powiązanie ochrony zabytków z planowaniem przestrzennym i adaptacją do zmian klimatu. To język nowoczesnej polityki miejskiej, w której dziedzictwo kulturowe nie jest reliktem przeszłości, lecz narzędziem przyszłości.
Cisza na sali – i co z niej wynika
Tym bardziej zaskakuje brak realnej debaty. Program tej skali, dotykający kwestii własności, inwestycji, finansów i tożsamości lokalnej, mógłby – a nawet powinien – stać się pretekstem do szerszej rozmowy o tym, jak Skierniewice chcą się rozwijać.
Warto zauważyć, że postulat radnego Łyżenia dotyczący monitorowania realizacji programu jest w istocie już zapisany w ustawie: prezydent miasta ma obowiązek sporządzania sprawozdania z realizacji programu co dwa lata i przedstawiania go radzie. Problem więc nie leży w braku zapisów, lecz w ich praktycznym znaczeniu.
Decyzja zapadła szybko, cicho i bez emocji. A zabytki, jak uczy historia, najlepiej chroni się nie wtedy, gdy wszyscy się zgadzają, lecz wtedy, gdy ktoś zadaje pytania.
Zabytki to nie tylko mury
Jednym z istotniejszych przesunięć akcentów w dokumencie jest szerokie rozumienie dziedzictwa. Ochronie podlegają nie tylko budynki wpisane do rejestru, ale także:
- historyczny układ urbanistyczny,
- krajobraz kulturowy i zieleń miejska,
- zabytki techniki i infrastruktury,
- stanowiska archeologiczne,
- dziedzictwo niematerialne: tradycje, wydarzenia, pamięć wielokulturowości.
Najciekawsza część programu zaczyna się tam, gdzie kończy się opis. W części programowej miasto deklaruje odejście od modelu reaktywnego – „ratujemy, gdy się sypie” – na rzecz planowego zarządzania dziedzictwem.
Wśród priorytetów znalazły się m.in.:
- kontynuacja rewaloryzacji kluczowych obiektów (Pałac Prymasowski, dworzec, ratusz, cmentarze),
- ochrona historycznych panoram i osi widokowych,
- powiązanie ochrony zabytków z planowaniem przestrzennym i adaptacją do zmian klimatu,
- digitalizacja zasobów i rozwój systemów informacji o zabytkach,
- edukacja kulturowa i włączanie mieszkańców w opiekę nad dziedzictwem.
To język nowoczesnej polityki miejskiej, w której zabytek nie jest przeszkodą dla rozwoju, lecz jednym z jego zasobów.
Pieniądze i plan
Program jasno pokazuje coś jeszcze: bez takiego dokumentu miasto traci dostęp do pieniędzy. W tekście szczegółowo wymieniono możliwe źródła finansowania – od programów Ministra Kultury, przez fundusze unijne, po Rządowy Program Odbudowy Zabytków. Przyjęcie programu nie gwarantuje dotacji, ale jest warunkiem koniecznym, by w ogóle o nie aplikować.
To argument, który w sali obrad nie padł wprost, ale który w praktyce może okazać się kluczowy. Dziedzictwo kosztuje – brak strategii kosztuje jeszcze więcej.
Cisza, która niepokoi
Jedyny głos w dyskusji zwrócił uwagę na ryzyko, że program pozostanie dokumentem „na półce”. Ta obawa powraca jak refren przy większości strategii samorządowych. Tymczasem program sam w sobie przewiduje mechanizmy kontroli: prezydent miasta ma obowiązek co dwa lata składać radzie sprawozdanie z jego realizacji.
Prawdziwe pytanie brzmi więc nie: czy dokument będzie rozliczany, ale jak i czy ktoś będzie chciał go czytać. Bo strategia ochrony zabytków to zawsze test dojrzałości samorządu – jego zdolności do myślenia długofalowego, wykraczającego poza rytm kadencji.
-
Skierniewice jako ośrodek dziedzictwa o randze regionalnej
typ: pdf, data dodania: 30.01.2026, Rozmiar: 13674 kb
Jednym z najmocniejszych fragmentów programu jest diagnoza znaczenia kulturowego Skierniewic. Dokument konsekwentnie pokazuje miasto jako:
-
historyczny ośrodek o układzie wrzecionowatym (oś Rynek – dworzec kolejowy),
-
ważny punkt na mapie XIX-wiecznej industrializacji Królestwa Polskiego,
-
miasto o wyjątkowym dziedzictwie kolejowym związanym z Koleją Warszawsko-Wiedeńską,
-
miejsce o silnej tożsamości symbolicznej (Pałac Prymasowski, Święto Kwiatów, Owoców i Warzyw).
Program wyraźnie wpisuje Skierniewice w sieć 66 historycznych ośrodków województwa łódzkiego.
-





0Komentarze
Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.