(fot. Państwowa Straż Pożarna/Tomasz Fijołek)
Wiele wskazuje na to, że kierowca prawdopodobnie próbował wprowadzić samochód w kontrolowany poślizg podczas jazdy na jednej ze żwirowni w Bolimowie pod Skierniewicami. Pojazd wpadł do wody. W wyniku zdarzenia zginęła 19-letnia kobieta oraz 22-letni mężczyzna.
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek (24.04) po godzinie 17. Wszystko wskazuje na to, że pojazd marki BMW stracił panowanie i wpadł do wody. Z auta szybko udało się wysiąść 20-letniemu mężczyźnie, który próbował jak najszybciej poinformować służby ratunkowe o zdarzeniu.
Ze względu na utratę telefonu w wodzie rozpoczął poszukiwania osób, które byłyby w stanie mu pomóc. Z ustalonych informacji wynika, że mężczyzna w poszukiwaniu wybiegł na drogę serwisową przy autostradzie. Telefonu użyczył jeden kierowców, który zatrzymał się widząc mokrego człowieka.
Mężczyzna przekazał informacje, że wraz z nim w pojeździe znajdowały się jeszcze trzy osoby: kobieta (19 lat) oraz dwóch mężczyzn w wieku 22 lat. Po wyciągnięciu osób z samochodu podjęto natychmiastowo resuscytacje krążeniowo-oddechową.
Na miejsce dotarły zespoły ratownictwa medycznego, które w trakcie podejmowanych czynności postanowiły wezwać Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Na miejscu zdarzenia wylądowały trzy śmigłowce.

Początkowo kobieta miała zostać zabrana LPR, jednak ratownicy medyczni zadecydowali o przewiezieniu 19-latki ambulansem do szpitala w Skierniewicach. Niestety, w wyniku poniesionych obrażeń kobieta zmarła.
Jeden z 22-latków w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR w Łodzi. W piątek (24.04) Komenda Policji Miejskiej w Skierniewicach poinformowała, że 22-latek zmarł w łódzkim szpitalu.
Drugi z mężczyzn śmigłowcem został zabrany do szpitala w Warszawie. Lekarze jego stan oceniają na ciężki.
Pomimo znalezienia wszystkich osób, znajdujących się w aucie straż pożarna przeprowadziła rutynową akcję ponownego sprawdzenia akwenu.
Na chwilę obecną trwają ustalenia, kto kierował pojazdem marki BMW. Prawdopodobnie kierowca chciał wprowadzić auto w kontrolowany poślizg. Niestety, nie zapanował nad samochodem.
Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że wszyscy uczestnicy zdarzenia byli Ukraińcami. Mieszkali w powiecie sochaczewskim.
– Mężczyzna, który wydostał się z auta był trzeźwy. Na ten moment mogę jedynie dodać, że sam pojazd był zarejestrowany. Ciężko określić stan technicznych po wyłowieniu, ale w mojej ocenie auto było zadbane. Z pewnością ta kwestia będzie szczegółowo analizowana – mówi w rozmowie z eGlos.pl Robert Zwoliński, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego w Komendzie Miejskiej Policji w Skierniewicach.
Z informacji, które przekazuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi wynika, że mężczyzna który wydostał się z auta o własnych siłach jest zatrzymany. Niewykluczone, że w najbliższych godzinach dojdzie do przesłuchania, jeśli pozwoli na to jego stan zdrowia. Nie było również bezpośrednich świadków zdarzenia.
Paweł Jasiak dodaje także, że jedną z możliwości jest śledztwo podążające w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.






0Komentarze
Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.