W Skierniewicach Biało-Czerwona znów stała się znakiem wspólnoty, niesionym w dłoniach, przekazywanym dzieciom, objaśnianym tym, którzy dopiero uczą się Polski. 2 maja mieszkańcy miasta i ich goście przeszli z Rynku do parku miejskiego z flagą długości 475 metrów. (fot. Anna Wójcik-Brzezińska)
Skierniewice po raz kolejny świętowały Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej w wyjątkowy sposób. 2 maja mieszkańcy, harcerze, samorządowcy, rodziny z dziećmi oraz goście z różnych krajów ponieśli z Rynku do Parku Miejskiego 475-metrową Biało-Czerwoną. Uroczystość przygotował Hufiec ZHP Skierniewice przy wsparciu miasta i lokalnych instytucji.
Biało-Czerwona ma swoją wagę. W Skierniewicach – także dosłownie. Trzeba wielu rąk, by ją ponieść, nie pozwolić, by opadła na jezdnię. 2 maja, w Dniu Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, Skierniewice znów pokazały własny sposób świętowania. Tegoroczna flaga miała 475 metrów długości.
„Pod biało-czerwoną jest miejsce dla każdego”
O godzinie 17.00 Rynek był już wypełniony mieszkańcami. Przyszły rodziny z dziećmi, harcerze, przedstawiciele samorządu, służb, lokalnych instytucji, ale też osoby, dla których polska flaga nie jest symbolem odziedziczonym, lecz dopiero poznawanym.
Prezydent Skierniewic Krzysztof Jażdżyk, zwracając się do uczestników uroczystości, mówił o sensie wspólnego spotkania pod narodowymi barwami.
– Spotykamy się pod biało-czerwoną, gdzie dla każdego jest miejsce i o tym trzeba pamiętać – podkreślił.
Samorządowiec dziękował też harcerzom, z komendantką Hufca ZHP Skierniewice Liwią Małczak na czele.
– Każdego dnia, czy to jest święto miasta, czy święto patriotyczne, czy inne uroczystości, nasi harcerze zawsze są na posterunku, zawsze są gotowi, pracowici i zawsze pokazują, jak powinniśmy żyć, jak powinniśmy funkcjonować – mówił prezydent.
W mundurach harcerzy wielu starszych uczestników uroczystości zobaczyło własną młodość. W rozmowach powracało pytanie wypowiadane raczej z ulgą niż z ironią: może ta młodzież wcale nie jest taka zła, jak czasem lubimy o niej mówić?
Święto, w którym słowo „razem” nie brzmi fałszywie
Są dni, gdy słowo „wspólnota” brzmi jak formuła z przemówienia. Są też takie, gdy staje się opisem sytuacji. W Skierniewicach 2 maja bliżej było do tego drugiego znaczenia. W pochodzie szli ludzie, którzy różnie rozumieją patriotyzm, różnie głosują, różnie opowiadają o Polsce przy rodzinnych stołach. Tego popołudnia nie to było najważniejsze.
Pogoda dopisała tak, jakby była zamówiona przez organizatorów.
Biało-Czerwona dla tych, którzy uczą się Polski
Wśród świętujących byli również ci, którzy Biało-Czerwonej dopiero się uczą. Wenezuelczycy, Kubanki pracujące w miejscowych zakładach, Ukraińcy, rodziny z Nepalu. Część z nich nie mówi o sobie: goście. Mówią raczej: jesteśmy u siebie.
Niektórzy przyszli w biało-czerwonych koszulkach, inni w koszulkach z godłem. To był jeden z najciekawszych obrazów tegorocznych obchodów. Polski symbol państwowy nieśli także ci, dla których Polska nie jest miejscem urodzenia, lecz miejscem pracy, bezpieczeństwa, codzienności, czasem drugiego początku.
Skierniewice mają własny rytuał 2 maja
Skierniewickie obchody Dnia Flagi RP przez lata wypracowały rozpoznawalny model. Co roku mieszkańcy niosą coraz dłuższą flagę, a wydarzenie łączy apel, udział harcerzy, samorządu, służb, rodzin z dziećmi oraz część piknikową lub warsztatową.
Ta tradycja nie powstała od razu w obecnej skali. W 2022 roku, po pandemicznych ograniczeniach, ulicami miasta niesiono 325-metrową flagę. W 2023 roku flaga miała 350 metrów i była określana jako najdłuższa w województwie łódzkim. W 2024 roku skierniewiczanie nieśli już 400 metrów biało-czerwonych barw, a w 2025 roku – 450 metrów.
W tym roku flaga znów się wydłużyła – do 475 metrów.
Młode święto starego symbolu
Dzień Flagi RP jest świętem stosunkowo młodym. Został ustanowiony w 2004 roku, choć sama Biało-Czerwona należy do najważniejszych i najstarszych znaków polskiej wspólnoty politycznej. Obecna ustawa o godle, barwach i hymnie wprost stanowi, że 2 maja jest Dniem Flagi Rzeczypospolitej Polskiej.
Źródło polskich barw prowadzi do herbu: białego, czyli w sensie heraldycznym srebrnego, orła na czerwonym polu.
Biel i czerwień zostały prawnie uregulowane przez polski parlament już 7 lutego 1831 roku, podczas powstania listopadowego, gdy Sejm postanowił, że kokardę narodową stanowić będą kolory herbu Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Po odzyskaniu niepodległości ustawa z 1 sierpnia 1919 roku uznała biały i czerwony za barwy Rzeczypospolitej, w dwóch równoległych pasach: białym u góry i czerwonym u dołu.
Dziś ten porządek utrwala Konstytucja RP. Jej art. 28 stanowi, że godłem Rzeczypospolitej jest wizerunek orła białego w koronie w czerwonym polu, barwami – biały i czerwony, hymnem – „Mazurek Dąbrowskiego”, a symbole te podlegają ochronie prawnej.
Jak oceniasz ten artykuł?
Głosów: 3





0Komentarze
Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
No naprawdę gdyby ten patriotyzm mierzyć długoscią flagi to może byłoby nieżle ,ale tak nie jest. Nacodzień Polska jest rozdrapywana i rozbierana po kawałku przez różnego rodzaje władze przez złe wychowanie młodzieży ,przez szydzenie z wiary katolickiej , przez wielkie zakłamanie np. reprezentuje się PIS a głosuje się za komunistą . W niedziele już któryś raz z kolei na kościelnych uroczystościach nie ma prezydenta który przemówiłby do swoich mieszkańców,Albo choćby jakiś wice to co ci ludzie sobą reprezentują jak boją się mieszkańców,jak nie znają historii.
Polska to podobno świecki kraj. Religijność może być dodatkiem, kolorytem, nie podstawą.
Racja. Ważniejsze jest to, co robimy każdego dnia, a nie manifestacja tego typu. Jest masa ludzi, którzy nie czują potrzeby "się pokazać". Sytuacja z 22.05, godzina 18, centrum Sk-ic: wyjeżdża pani z garażu podziemnego, zatrzymuje się, pozwala otworzyć synowi drzwi, aby wystawił kubek na murek, potem chłopiec zamyka drzwi i odjeżdża z matką. Zamanifestowała i przekazała wartości dziecku... Nagrania nie publikowałem, ale niech się wstydzi. Manifestujcie porządek każdego dnia, pilnujcie śmieciarzy, bałaganiarzy, jeśli chcecie się wykazać. Parada niczego nie zmienia.