W Skierniewicach otwarto nowy Zakład Opiekuńczo-Leczniczy z 34 miejscami. Inwestycja kosztowała 23,5 mln zł. Przyjęcia zależą od kontraktu z NFZ. (fot. Anna Wójcik-Brzezińska)
Nowy Zakład Opiekuńczo-Leczniczy przy Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Skierniewicach został uroczyście otwarty 21 lipca. Inwestycja kosztowała 23,5 mln zł. W nowym budynku przygotowano 34 miejsca dla pacjentów, którzy zakończyli leczenie szpitalne, ale nadal wymagają całodobowej opieki, pielęgnacji i rehabilitacji. Placówka jest wyposażona i gotowa do pracy. Pierwszych pacjentów ma przyjąć na początku sierpnia, pod warunkiem zawarcia kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Budowa ZOL kosztowała 23,5 mln zł. Z Krajowego Planu Odbudowy pochodziło 19,5 mln zł, pozostałą część sfinansował samorząd województwa łódzkiego.
Od podpisania umowy z wykonawcą do uzyskania pozwolenia na użytkowanie minęło niespełna jedenaście miesięcy. Umowę zawarto 28 lipca 2025 roku, 10 października wmurowano kamień węgielny, a 11 czerwca tego roku budynek otrzymał pozwolenie na użytkowanie.
– Udało nam się stworzyć miejsce, w którym będzie przyjazna atmosfera, dużo empatii, ale także profesjonalna opieka. Rodziny będą mogły powierzyć nam swoich bliskich, wiedząc, że zostali oddani w dobre ręce – mówiła podczas uroczystości Małgorzata Leszczyńska, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Skierniewicach.
Nie oddział szpitalny, lecz dalszy etap leczenia
Zakład opiekuńczo-leczniczy nie jest kolejnym oddziałem ostrego leczenia ani domem pomocy społecznej. Ma przyjmować osoby, które nie wymagają już hospitalizacji, ale ze względu na stan zdrowia pozostają niesamodzielne i potrzebują stałej pomocy medycznej oraz pielęgnacyjnej.
– ZOL to miejsce, które łączy wysokie standardy medyczne z ciepłem, empatią i cierpliwością. Zapewni pacjentom opiekę lekarską i pielęgniarską, rehabilitację, terapię zajęciową, a także wsparcie psychologa, logopedy i dietetyka – wyliczała Małgorzata Terlecka-Maciejewska, dyrektor medyczna skierniewickiego szpitala.
Zakład wyposażono m.in. w nowoczesny sprzęt rehabilitacyjny, w tym mobilne roboty wspierające rehabilitację pacjentów. Przygotowano sale jedno-, dwu- i trzyosobowe, pomieszczenia terapeutyczne oraz zaplecze przeznaczone do prowadzenia rehabilitacji.
Opiekę ma sprawować interdyscyplinarny zespół złożony z lekarzy, pielęgniarek, opiekunów medycznych, rehabilitantów i terapeutów.
– Trafią tu pacjenci, którzy zakończyli proces diagnostyczny i leczenie szpitalne, ale ze względu na chorobę nie są w stanie samodzielnie się sobą zaopiekować – wyjaśniała Maria Skiba, kierownik skierniewickiego ZOL.
Placówka może również odciążyć oddziały szpitalne, zwłaszcza internę, kardiologię i nefrologię. Obecnie pozostają na nich pacjenci, którzy nie wymagają dalszego leczenia w warunkach szpitala, ale nie mogą wrócić do domu bez zapewnienia całodobowej opieki.
Budynek gotowy, ostatnim warunkiem kontrakt
Choć 21 lipca ZOL został oficjalnie otwarty, przyjęcia pacjentów jeszcze się nie rozpoczęły. Szpital nadal czeka na finansowanie świadczeń przez NFZ.
– Jesteśmy już gotowi na przyjęcie pierwszych pacjentów. Czekamy jeszcze na kontrakt z funduszem. Myślę, że będzie to początek sierpnia – powiedziała Maria Skiba.
Po zawarciu umowy na stronie internetowej szpitala mają zostać opublikowane informacje dotyczące zasad przyjęcia oraz dokumenty, które należy pobrać i wypełnić. Wnioski będzie można składać w sekretariacie zakładu.
Sprawa finansowania pozostaje kluczowa. KPO pokryło znaczną część kosztów budynku i wyposażenia, nie może jednak finansować bieżącego udzielania świadczeń. Pieniądze na wynagrodzenia personelu, opiekę, rehabilitację, leki i utrzymanie zakładu muszą pochodzić przede wszystkim z kontraktu z NFZ.
Już podczas czerwcowej wizyty minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz dyrekcja szpitala informowała, że budynek przeszedł odbiory, a wyposażenie zostało skompletowane. Od tego czasu nie zmieniło się zasadnicze pytanie: kiedy Fundusz zakontraktuje świadczenia. Odpowiedź kierownictwa ZOL wskazuje dziś na początek sierpnia, nadal jest to jednak termin przewidywany, a nie potwierdzona data przyjęcia pierwszego pacjenta.
Odpowiedź na starzenie się regionu
Marszałek województwa łódzkiego Joanna Skrzydlewska zwróciła uwagę, że co czwarty mieszkaniec regionu ma co najmniej 65 lat. Wraz ze starzeniem się ludności rośnie liczba osób wymagających długoterminowej opieki i rehabilitacji.
– Pacjenci będą mogli tutaj odzyskiwać sprawność i czuć się bezpiecznie. Sprzęt jest ważny, ponieważ pozwala świadczyć usługi na wyższym poziomie, ale największą wartością tego miejsca są ludzie: lekarze, pielęgniarki, opiekunowie i terapeuci – mówiła marszałek.
Samorząd województwa wskazuje inwestycję jako część większej modernizacji Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Wicemarszałek Piotr Wojtysiak przypomniał, że w lecznicy prowadzone lub przygotowywane są również przedsięwzięcia dotyczące oddziału ortopedycznego, rehabilitacji, cyfryzacji oraz szpitalnego lądowiska.
O dalsze wsparcie dla placówki apelował prezydent Skierniewic Krzysztof Jażdżyk. Podkreślał, że starzenie się społeczeństwa oznacza coraz większe zapotrzebowanie na opiekę długoterminową, a inwestycje w szpital służą nie tylko mieszkańcom miasta, lecz także pacjentom z całego regionu.
Jedenaście miesięcy od umowy do gotowego budynku
Przedstawiciel Grupy EkoEnergia, wykonawcy inwestycji, podkreślał, że tak krótki termin realizacji wymagał równoczesnej pracy projektantów, wykonawcy, szpitala, samorządowej spółki Inwestycje Medyczne Łódzkiego oraz miejskich służb odpowiedzialnych za wydawanie pozwoleń.
Przedsięwzięcie realizowano w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Po podpisaniu umowy 28 lipca 2025 roku wykonawca musiał w ciągu kilku tygodni przygotować dokumentację oraz uzyskać pozwolenie na budowę. W tym samym czasie szpital nie przerywał działalności i nadal przyjmował pacjentów.
Nowy ZOL nie rozwiąże wszystkich problemów opieki długoterminowej w województwie, ale 34 miejsca mogą wyraźnie poprawić sytuację pacjentów ze Skierniewic i okolic oraz ich rodzin. Mogą także skrócić pobyt części chorych na przeciążonych oddziałach szpitalnych.
Po przecięciu wstęgi inwestycja wchodzi więc w rozstrzygającą fazę. Budynek stoi, sale są wyposażone, a personel przygotowuje się do pracy. O tym, kiedy ZOL rzeczywiście zacznie służyć pacjentom, zdecyduje teraz termin podpisania umowy z NFZ.
MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
Jak wybrać klimatyzację do domu w Nowym Dworze Mazowieckim
Jak oceniasz ten artykuł?
Głosów: 2





0Komentarze
Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
No i na pierwszym miejscu wszyscy politykierze jakby to za ich pieniądze wybudowano. personel ,a szczególnie ten średni za drzwiami. No i patrzcie jak się zmieniło ,to przecież za PIS wszyscy się fotografowali żeby wygrać wybory a dzisiaj nic się nie zmieniło . Widzicie jak się do was uśmiechają. Tam jedno pomieszczenie widać to pewnie salonik dla mości panujących. Ale się pozmieniało że ho ,ho. Wstyd jednych ścigać to drudzypo lans!