3 lipca 2026Przeczytaj Artykuł
Marceli Bogusławski nie oddał nikomu ani finiszu, ani żółtej koszulki. W czwartek (2.07) zawodnik ATT Investments wygrał etap Koluszki – Skierniewice 37. Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego „Solidarności” i Olimpijczyków. Za nim, tak jak na dwóch wcześniejszych etapach, przyjechali Radosław Frątczak i Lars Rouffaer.
W oficjalnej klasyfikacji sędziowskiej etap Koluszki – Skierniewice zapisano jako 163,9 km, pokonane ze średnią prędkością 44,354 km/h. Bogusławski finiszował po 3 godzinach, 41 minutach i 43 sekundach. Na starcie było 113 zawodników, etap ukończyło 109.
Od początku aktywny był Patryk Stosz z Voster Team, który walczył o utrzymanie koszulki najaktywniejszego zawodnika. Punkty zdobywał między innymi na premiach w Zagórzu i Makowie, a po trzecim etapie prowadził w tej klasyfikacji z dorobkiem 11 punktów.
Najgroźniejsza ucieczka miała ponad dwie i pół minuty przewagi. Peleton nie pozwolił jej jednak dojechać do mety. Bogusławski w rozmowie z dziennikarzami tłumaczył, że jego ekipa cały czas trzymała się z przodu i kontrolowała groźne odjazdy. Dla lidera było to komfortowe – nie musiał sam zamykać luk ani tracić sił na pogoń.
Sam finisz miał dodatkową dramaturgię. Bogusławski został dobrze wyprowadzony przez kolegów z drużyny, ale na ostatniej prostej spadł mu łańcuch. Zdołał go przywrócić, wrócił do rytmu i jeszcze wygrał sprint z rozpędzonej grupy. „Fajnie, że udało się wygrać i jestem mega szczęśliwy” – mówił w rozmowie z eglos.pl.
To było jego trzecie zwycięstwo etapowe w tej edycji wyścigu. Co więcej, trzy razy powtórzył się ten sam układ podium: Bogusławski przed Radosławem Frątczakiem z Wibatech Lubelskie Perła Polski i Larsem Rouffaerem z EEW-VDK Cyclingteam. Tysol.pl odnotował, że Bogusławski wyrównał w ten sposób rekord Czesława Rajcha, zwycięzcy pierwszej edycji wyścigu.
Po trzech etapach Bogusławski prowadzi w klasyfikacji generalnej z czasem 7:20:34. Drugi jest Frątczak, tracący 10 sekund. Trzeci Stosz ma 13 sekund straty, czwarty Rouffaer – 16 sekund. Karl Kurits z Lucky Sport Cycling Team zajmuje piąte miejsce i prowadzi w klasyfikacji U23.
Wyścig opuszcza województwo łódzkie, ale walka o końcowe zwycięstwo wciąż jest otwarta. Bogusławski już po finiszu w Skierniewicach ostrzegał, że krótszy etap może być trudny przez wiatr. Mówił, że grupa może się porwać, dlatego trzeba będzie jechać czujnie i stale kontrolować sytuację.
tekst i fot. Anna Wójcik-Brzezińska